czwartek, 28 maja 2015

Od Damon C.D Ardiuna

-Poczekaj!- krzyknęłam do powoli odlatującego wilka - mogę ci pomóc!
-Niby jak?- zapytał
-Michelle jest medykiem - powiedziałam uśmiechając się do siostry
-No dobrze- powiedział i z powrotem wylądował na ziemi
Ruszyliśmy powolnym krokiem w stronę domu Michelle.
Gdy dotarliśmy do jaskini, moja siostra starannie opatrzyła skrzydła wilka. Od razu poczuł się lepiej.
-Chciałbyś zostać członkiem naszej watahy?-zapytałam
-Ja? I niby co miałbym robić? - zapytał niepewnie
-Możesz zostać wojownikiem - powiedziałam - wydajesz mi się dobry do tej roli.
-Może być... - powiedział jakby od niechcenia, ale czytając w jego myślach wiedziałam, że bardzo się cieszy.
-A więc witaj w Watasze Wilków Czerwonej Rzeki! - powiedziałam

<Ardiun?>

Powitajmy Dastena!


Imię: Dasten
Wiek:4 lat
Płeć:basior
Wygląd: Dasten to czarny basior o dziwnym czerwonym ognie. Ma czerwone oczy.
Moce:
-szybkości i zwinność w piasku oraz gdy atakuje kogoś
-Potrafi przewidywać ruchy przeciwnika .
Rasa: Wilki książęcej krwi z persji
Partner: -
Zauroczenie: może jest ktoś taki
Charakter: Dastan to najmłodszy, adoptowany syn Alfy Persji Sharamana, odważny książę Dastan nie ma sobie równych w walce.Jest czasami porywczy ale jest także romantyczny.Kiedy był szczeniakiem na życie musiał kraść, lecz to potem się zmieniło gdy został adoptowany .Dastan lubi Być w fajnym towarzystwie co pomagato w nim nowe reacje z kolegami i z koleżankami.
Potomstwo: -- morze kiedyś
Hierarchia : omega
Specjalizacja :Wojownik
Rodzina :
ojciec-Sharan-nie żyje
brat-Tus-przyrodni
Właściciel postaci: natalia1021

wtorek, 19 maja 2015

Od Arduina - Dzień dołączenia

Na wschodzie widziałem już pierwsze promienie słoneczne. Noc miała się ku końcowi, a dla mnie była to zła wiadomość. Dzięki ciemnościom i mojej sierści mogłem wtopić się w otoczenie. Zniknąć. W dzień będzie trudniej zgubić ewentualny pościg.
Zacząłem powoli szybować w dół. Wypatrywałem miejsca do bezpiecznego lądowania. Tyle, że tutaj chyba takiego nie było. Wszędzie pełno drzew. Żadnej polanki?! Jak ja mam w takim stanie lądować i nie zabić się przy okazji! - pomyślałem gniewnie i wykrakałem. Nie zauważyłem pewnej zdradliwej gałązki, która uderzyła mi prosto w największą ranę na skrzydle. Przez falę bólu, która napłynęła do mnie sekundę później straciłem równowagę i runąłem na ziemię, obijając się przy okazji o konary drzew.
Przez dłuższą chwilę leżałem próbując złapać oddech. Od trzech dni byłem w drodze, nie licząc króciutkich postoi, żeby się czegoś napić i złapać coś do jedzenia. Oczy mi się zamykały.
W końcu zmusiłem się, żeby wstać. Wszystkie rany, które wcześniej jako tako się zasklepiły otworzyły się i krew zaczęła na nowo z nich wypływać. Zacisnąłem zęby i powlokłem się dalej.
Minęło może parę minut, gdy dotarłem do całkiem pokaźnego jeziorka. O i nagle idealne lądowisko się znalazło! Szkoda, że nareszcie!
Z uczuciem ulgi zanurzyłem się w lodowatej wodzie. Dzięki temu ból mijał. Popatrzyłem na swoje odbicie.
Całe ciało miałem w długich krwawych bliznach. Ze skrzydłami było jeszcze gorzej, były całe poszarpane. Trochę zajmie aż się same wyleczą. - pomyślałem i zwinąłem je. W jednej chwili moje skrzydła przemieniły się w czarną mgłę, a następnie rozpłynęły w powietrzu, ale ja wiedziałem, że one nadal tu są i mogę je przyzwać, kiedy tylko chcę.
Nagle usłyszałem szmer. Nie zdążyłem się odwrócić, gdy usłyszałem czyjś podejrzliwy głos:
- Kim jesteś?
Na brzegu stały dwie wadery. Jedna miała różową sierść, a druga jasnozieloną.
- To tereny mojej watahy. - dopowiedziała ta, co pierwsza zajęła głos
- Tereny watahy, co... - mruknąłem pod nosem, a potem odparłem - Nie wiedziałem. Już się stąd zabieram.



<<Damon?>>

piątek, 8 maja 2015

Powiatajmy Ardiuna!




 Arduin
 
http://stado-cienia-i-wolnosci.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/746762/files/blog_is_4655352_7444241_tr_wolf4vg9qs9.jpg

Wiek: 4 lata
Płeć: Basior
Wygląd: Ma czarną jak noc sierść i ciemne oczy. Skrzydła, które potrafi ukryć, by wyglądać, jak całkiem zwyczajny wilk, są również czarne, a kształtem przypominają te od nietoperza. Na szyi zawsze nosi niebiesko-fioletowy amulet.
Moce:
- Mgła Ciemności - umiejętność tworzenia mrocznych kul służących do ataku lub samo-zamiana w taką kulę,
- Wodna Kontrola - możliwość kontroli wody i tworzenia z niej różnych rzeczy, wszystko zależy od wyobraźni,
- Przyzwanie - umiejętność polegająca na przyzwaniu Siedmiu Strażników (mieszkających w jego amulecie), którym wydaje rozkazy
Rasa: Wilk Ciemności i Wody
Partner: Brak
Zauroczenie: Brak
Charakter: Arduin jest dość tajemniczą osobą. Nie lubi mówić o swojej przeszłości. Dla wilków z watahy jest miły i pomocny. Znany ze swojej anielskiej cierpliwości i opanowania, ale każdemu cierpliwość się w końcu może skończyć. Lepiej nie doprowadzać go do szału, bo wtedy z pewnością nie wyjdzie się z tego dobrze. Lubi się podroczyć z innymi, ale ogólnie jest opiekuńczy i błyskotliwy.
Raz w życiu zdarzyło mu się załamanie psychiczne, w którym trwał bardzo długo. Lepiej, żeby już nigdy w nie nie wpadł. Traci wtedy swój charakter i pogrąża się w transie. Staje się wtedy niemową, sadystą i wyszukiwarką głupich pomysłów. Czyli swoją totalną odwrotnością.
Potomstwo: Brak
Hierarchia: Omega
Specjalizacja: Wojownik
Rodzina: Trzyma to w tajemnicy. Nikt nic nie wie.
Właściciel postaci: Kyatcha16

środa, 6 maja 2015

Od Snorri

Przez kilka pierwszych dni w watasze właściwie nie poznałam nikogo. Raczej lubię towarzystwo, tyle że pierwsze spotkania są zawsze najtrudniejsze. Po prostu nie potrafię tak podejść do kogoś i powiedzieć ,,część, jestem Snorri." To nie na moje nerwy. Jak ktoś się sam napatoczy to oczywiście, ja bardzo chętnie! Ale by tak na siłę szukać przyjaciela...

Skoro nie ma co się łudzić że kiedykolwiek kogoś spotkam, wędrowałam po terenach ,szukając swojego jednego zakątka. Jednak moje poszukiwania skończyły się na bolących łapach i nieprzespanych nocach. No ale cóż. Czego się nie robi dla wygody.
Dzisiejszy poranek zapowiadał się dosyć deszczowo. Jałowe wrzosowiska nawiedziła niska, gęsta mgła. Sama też nie prezentowałam się najlepiej. Krótki sen na nagiej skale raczej nie należał do najprzyjemniejszych. Przeciągnęłam się po raz ostatni i wstałam z ziemi. Nie było widać zarówno słońca, horyzontu, jak i wszystkiego dokoła, dalszego od 12 metrów.
Ale nie było co myśleć o postoju. Otrzepałam się ze żwiru i ruszyłam w drogę.
Chłodne, poranne powietrze ściskało płuca z każdym kolejnym wdechem. Nie mogłam się doczekać, aż mgła opadnie i w końcu zobaczę słonko. Ale to potem. Teraz byłam zajęta innymi sprawami. Chociażby tym dziwnym cieniem we mgle. Z jednej strony wydawał się być czymś całkowicie niematerialny ,ale z drugiej śledził mój każdy krok. Widziałam go ciągle po prawej stronie, raz po raz sprawdziłam czy ciągle tam jest. Nie byłam pewna czy cień bardziej mnie niepokoi czy irytuje. Był jak tropiciel, który nie dawał mi spokoju.
W końcu nie wytrzymałam. Cisnęłam światłem głęboko w mgłę. Chmura rozstąpiła się, ale kula leciała. Leciała i nie zatrzymało jej nic.
I wtedy zdałam sobie jedno ważne pytanie ,,cień mógł być niematerialny, ale w takim razie gdzie podział się jego właściciel?"
Mogłam o to nie pytać, bo najwyraźniej dostałam to ono prosiłam. Gdy tylko odwróciłam łeb, przed moimi oczami znalazłam waderę o białych włosach. Co tu mówić - zaskoczyła mnie.
Niczym spłoszony zając odskoczyłam w tył na co najmniej dwa metry.
- Spokojnie.- Wadera uśmiechnęła się pod nosem.- Ja nie gryzę.
Prychnęłam szyderczo. Czy na serio wyglądałam na taką spanikowaną?
No...najwyraźniej.

Michelle?

Powitajmy Sorri!



Snorri
Scene Dog by AtomicFishbowl



Wiek: 3 lata
Płeć: Wadera
Wygląd: Limonkowa sierść, różowe akcenty na uszach i głowie, kolczyk w lewym uchu.
Moce:
- Może zmienić barwę przedmiotu (zmiana jest tylko złudzeniem widzianym poprzez mieszanie w oczach wybranego wilka)
- władanie kulami światła
- manipulacja zmysłami (czyli hipnoza )
Rasa: Wilk światła, barw
Partner: - - - - -
Zauroczenie: raczej brak.
Charakter: : Od najmłodszych lat lubiła rozmawiać ze wszystkimi. Była raczej towarzyska. Raczej nie w głowie jej basiorki, dlatego jego związki nigdy nie trwały długo. Zachowuje się identycznie zarówno w stosunku do wader, jak i basiorów. Nie widzi różnicy i powodu dla którego trzeba by było się zmieniać. Nie obchodzi ją co mówią inni, nieważne czy to obelgi, czy porady. Jeśli chodzi o styl życia to nienawidzi codzienności. Kocha zmiany, dlatego też nie zostaje w jednym miejscu zbyt długo. Ale jeśli już ją znajdziesz, możesz liczyć na bezwarunkową pomoc. Absolutnie nie jest pasywna.
Jednak każdy ma w sobie jakąś skazę. Taką skazą jest jej wewnętrzna kłamczucha. Okłamuje wszystkich, których kiedykolwiek napotkała. Nie wierz jej zapewnieniom, tej 'prawdzie', którą wmawia Ci, gdy wypytujesz ją o cokolwiek. Dlaczego to robi? Ma swoje powody i uważa, że mało kto zasługuje na prawdę. A po za tym ,,łatwiej jest poprosić o przebaczenie niż o pozwolenie". Trzyma się tej zasady i zbyt szybko jej nie porzuci...
Potomstwo: - - - - -
Hierarchia:  Omega Ω
Specjalizacja: Mag
Właściciel postaci: Finka

piątek, 1 maja 2015

Od - nowa!

Witajcie! 
* Wiem, piszę to a i tak nikt tego nie przeczyta ;___; *
Zamierzam odnowić watahę.
Ma ona już swoje miesiące nieaktywności, więc należy temu zaradzić!
Mam nadzieję, że Damon się zgodzi na odnowę ;3
A i usuwam WSZYSTKIE POSTY!

#Vakuu